niedziela, 1 lutego 2015

Rozdział 9

Otarłam je szybko i przeszłam niezauważona koło całującej się pary. 
Nie miałam wyjścia, tylko obok nich były drzwi na miasto, a nie miałam ochoty obchodzić całego hotelu.
Mnie samą dziwiła moja reakcja. Szłam jak najszybciej przez kompletnie obce mi uliczki, tylko dlatego, że Neymar całował się z Bruną.
"Chore, przecież nie jestem jego dziewczyną. " - pocieszałam się w myślach, lecz to nie pomagało.
Szłam przed siebie już dobre dwie godziny, więc zmęczona usiadłam na jakiejś ławeczce. Wyjęłam z kieszeni telefon - pełno nieodebranych połączeń i smsów. Chyba od każdego.
Neymar wysłał mi najwięcej wiadomości i najwięcej razy do mnie dzwonił. Napisałam Van: "Jest okay."
Wiem, że skłamałam, ale nie mogłam napisać, że jestem zazdrosna o eks Neymara, to by było dziwne i w pełni nie na miejscu.

W końcu postanowiłam otrzeć łzy i "ogarnąć dupę". Znalazłam w telefonie mapę do hotelu i udałam się w jego stronę. Droga powrotna zajęła mi dużo mniej czasu. Wiedząc, gdzie mam iść dotarłam do hotelu po 45 minutach. Odnalazłam swój pokój i nabierając głęboko powietrza do ust nacisnęłam klamkę.
Ku mojemu zdziwieniu drzwi były otwarte, lecz nie zastałam nikogo w pomieszczeniu. Jakoś mnie to ucieszyło, bo nie miałam akurat ochoty się spowiadać. 

Wyjęłam z walizki ręcznik, kosmetyki i luźne dresy, po czym wzięłam to wszystko do łazienki. Napuściłam wody do wanny i dodałam płynu czekoladowego.
Wiem, widać, że kocham czekoladę i wszystko z nią związane.
Moja kąpiel trwała jakieś dwie godziny.
Dwie godziny leżenia w wodzie i słuchania muzyki przez słuchawki. Wyszłam z wanny, wysuszyłam lekko ręcznikiem włosy i ubrałam przygotowany wcześniej zestaw - zwykły, biały t-shirt z napisem "NO BOYFRIEND NO PROBLEM" i czarne luźne dresy zwężone na nogawkach. Na stopy nałożyłam ciepłe skarpety, po czym wyszłam do pokoju. Nikogo nie było, na szczęście.
Wskoczyłam szybko do łóżka i oddałam się snom.


*Neymar's pov*

Siedziałem w swoim pokoju z Vanessą, Antonellą, Leo, Joe i Rafą.
Czekałem z niecierpliwością na choć jeden sms od Seleny.
Nic. Ostatnio napisała jakieś trzy godziny wcześniej, że jest okay. Strasznię się martwiłem.
Siedziałem na łóżku ze skrzyżowanymi nogami i twarzą zakrytą w dłoniach.
Od razu domyśliłem się, że chodzi o mój pocałunek z Bruną.
- W ogóle, kto powiedział tej szmacie, ze tu jestem?! - przerwałem nagle grobową ciszę.
Siostra spojrzała na mnie smutnym wzrokiem i szepnęła prawie niesłyszalne: 

-Chciałabym wiedzieć.
Vanessa oznajmiła, że idzie do swojego pokoju po ciastka, bo jest głodna.
"One zawsze są głodne." - pomyślałem o siostrach.

Po jakiejś minucie do pokoju wparowała Vanessa.
- Przyszła, już śpi. - wypowiedziała zdyszana.
Momentalnie podniosłem się z miejsca. Poszedłem w kierunku ich pokoju, gdy na korytarzu zaczepiła mnie Bruna.
- Cześć kotku... Nie myślisz, że te nasze spotkania to... - nie zdążyła dokończyć, bo odepchnąłem ją na ścianę i wszedłem do pokoju Sel.
Spała słodko w swoim łóżku. Położyłem się koło niej i objąłem swoją ręką.
Wtuliła się we mnie, pewnie nieświadomie.

Po chwili byłem już krainie Morfeusza.

Obudziłem się przez hałas, który dobiegał z jakiegoś innego pokoju. Otwarłem oczy i rozejrzałem się.
Nie byłem już w pokoju hotelowym. Było to jakieś inne miejsce, które skądś kojarzyłem, ale nie wiedziałem, skąd.

Odwróciłem się na bok, gdzie ujrzałem brązowowłosą kobietę.
Ucieszyłem się i chciałem, bym zawsze budził się przy niej. Ona odwróciła się do mnie, a ja widząc twarz Bruny, nie Seleny, zmieniłem zdanie.

Przebudziłem się na moment w nocy i widząc słodko śpiącą Selenę, zasnąłem ponownie ciesząc się, że to był tylko durny sen.

Rano obudziły mnie promienie słońca, które przedzierały się przez zasłony. Podniosłem lekko głowę, by pocałować Selenę, lecz zamiast niej pocałowałem poduszkę. Zdziwiło mnie to, więc wstałem, by sprawdzić, gdzie jest.
Spojrzałem na godzinę w telefonie - 6.00.
Rafaella i Vanessa jeszcze spały, więc wyszedłem po cichu z pokoju, wcześniej ubierając się, by nie wyjść na hol w samych bokserkach.
Udałem się do pokoju, który dzieliłem z Joe.

Chwyciłem czyste rzeczy i powędrowałem z nimi do łazienki. Wziąłem kilku minutowy prysznic, po czym ubrałem się i szybko uczesałem.
Kiedy byłem w miarę ogarnięty postanowiłem poszukać Seleny.
Obszedłem chyba cały hotel, a zajęło mi to godzinę.
W końcu poddałem się i poszedłem do lobby, by się czegoś napić.
Zamówiłem pepsi i udałem się z nią na kanapę. Usiadłem obok jakiejś brunetki. Chowała swoją twarz w dłoniach, nie zauważyła mnie nawet.
Chwilę później podniosła na mnie wzrok, lecz po chwili z powrotem schowała swoje czerwone, opuchnięte od płaczu oczy.
Nieśmiało objąłem ją ręką, na co ona wyrwała się i pobiegła do swojego pokoju, a ja za nią.
Otwarłem drzwi, a moim oczom ukazały się Vanessa i Rafaella, które pocieszały Selenę.
Widząc mnie wyszły z pokoju. Usiadłem na łóżku koło dziewczyny.
- Przepraszam... - zacząłem.
Nie wiedziałem, jak poukładać słowa w zdania. 

- Nie masz za co. - odpowiedziała ze łzami w oczach.
- Mam. Nie powinienem tego robić. - zganiłem się na głos.
- Nie jestem twoją dziewczyną, nie mam prawa zabronić ci się całować. - mówiła łamiącym się głosem.
Spojrzała na mnie smutnym wzrokiem czekając na jakiekolwiek słowo.

Schowałem twarz w dłoniach i odpowiedziałem:
- Jesteś dla mnie kimś więcej. Nie chcę cię stracić.
Myślałem, że mnie w tym momencie pocałuje, przytuli, powie, że "jest okay" oraz że mnie kocha. Tak się dzieje tylko w filmach.

Wstała i wyszła na balkon.
Nie patrzyłem na nią, nie mogłem.
Usłyszałem dźwięk naciskania zapalniczki, a po chwili poczułem dym.


- Ty palisz? - spytałem nie odrywając wzroku od podłogi, lecz nie uzyskałem odpowiedzi.
Wyszedłem do niej na balkon i usiadłem koło niej na płytkach opierając się o ścianę. 

Po chwili brunetka zgasiła papierosa, po czym oparła głowę o moje ramię, jak to miała w zwyczaju.
Pojedyncza łza spłynęła po jej policzku, więc otarłem ją. 

Siedzieliśmy w ciszy, co nam bardzo dobrze zrobiło.
Po jakimś czasie Selena podniosła swoją głowę i spojrzała na mnie smutnym wzrokiem.
- Przepraszam. - szepnęła łamiącym się głosem.
- Nie masz za co. To ja przepraszam. Bardzo. Kocham cię. - powiedziałem, po czym pocałowałem ją w czoło, na co brunetka uśmiechnęła się szczerze.
Odwzajemniłem jej uśmiech, wziąłem na kolana i zbliżyłem nasze twarze do siebie.
- Kocham cię najmocniej na świecie. Chciałbym spędzić z tobą resztę życia. - wyrzuciłem w końcu z siebie.

Powiedziałem to najsłodziej, jak umiałem, bo chciałem, żeby zapamiętała tę chwilę na zawsze. Selena uśmiechnęła się chyba najbardziej, jak się dało, po czym złączyła nasze usta w pocałunku.
Spojrzała na mnie nieśmiało i spytała cicho:
- Czy to znaczy, że my... No wiesz...
 



______________________________________________________________________


Okay, pytanie za 100 punktów: podoba Wam się, kiedy piszę z punktu widzenia Neya?
20 komentarzy - 10 rozdział



28 komentarzy:

  1. Aww *.* Jak słodko xd ale Bruna nie jest tam przypadkowo i dużo namiesza xd nie mg doczekać się nexta xd

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy6:29 PM

    Oj Bruna miesza ;\ Ale oni się kochają i będzie cudownie <3 ! Kolejny jak najszybciej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny rozdział <3<3<3<3<3<3 Bruna dużo tam namiesza napewno :) Czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy7:39 PM

    jaki słodki <3 pisz szybko kolejny :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mrr <3 Słodko,czekam na kolejny i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam na kolejne! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Dajesz następny Aśka <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie się bardzo podoba jak piszesz z perspektywy Neymara ;* + świetny rozdział, Asiu! ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy5:39 PM

    Czekam na kolejne

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy7:15 PM

    Boski <3 Next :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniały jak każdy czekam na nexta :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowny jak każdy ♥
    Czekam na next!

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy5:55 PM

    Tak, podoba się jak piszesz z punktu widzenia Neya ^^ nawet bardzo :D hyhyh kiedy next? ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowy6:12 PM

    czekam

    OdpowiedzUsuń
  16. Anonimowy6:12 PM

    kiedy będzie następny?

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimowy7:18 PM

    CZekam na next :DDD

    OdpowiedzUsuń
  18. Anonimowy7:19 PM

    next :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny !! Ale się cieszę że Sel i Ney są razem ♡♥ czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  20. Hej!
    Fajne ;D Czekam na następny ;) Wpadnij do mnie jak chcesz;
    http://wtajemniczenipoczatekkonca.blogspot.com/
    Pozdrawiam,
    Juliet

    OdpowiedzUsuń
  21. Boskie *o* czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wohho! czekam na nast:) hmm..ciekawa jestem czy cos przerwie tą sielankę:)
    zycze weny i czekam na nast:)
    buzi:*
    lucyandneymar.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Anonimowy6:48 PM

    Cudowny rozdział i cudowne opowiadanie <3
    Czekam na następny.

    OdpowiedzUsuń
  24. Anonimowy9:10 PM

    Cudny ;*.Zapraszam do mnie - http://neymarowoo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Anonimowy10:49 AM

    Kocham <3

    OdpowiedzUsuń