Otarłam je szybko i przeszłam niezauważona koło całującej się pary.
Nie miałam wyjścia, tylko obok nich były drzwi na miasto, a nie miałam ochoty obchodzić całego hotelu.
Mnie samą dziwiła moja reakcja. Szłam jak najszybciej przez kompletnie obce mi uliczki, tylko dlatego, że Neymar całował się z Bruną.
"Chore, przecież nie jestem jego dziewczyną. " - pocieszałam się w myślach, lecz to nie pomagało.
Szłam przed siebie już dobre dwie godziny, więc zmęczona usiadłam na jakiejś ławeczce. Wyjęłam z kieszeni telefon - pełno nieodebranych połączeń i smsów. Chyba od każdego.
Neymar wysłał mi najwięcej wiadomości i najwięcej razy do mnie dzwonił. Napisałam Van: "Jest okay."
Wiem, że skłamałam, ale nie mogłam napisać, że jestem zazdrosna o eks Neymara, to by było dziwne i w pełni nie na miejscu.
W końcu postanowiłam otrzeć łzy i "ogarnąć dupę". Znalazłam w telefonie mapę do hotelu i udałam się w jego stronę. Droga powrotna zajęła mi dużo mniej czasu. Wiedząc, gdzie mam iść dotarłam do hotelu po 45 minutach. Odnalazłam swój pokój i nabierając głęboko powietrza do ust nacisnęłam klamkę.
Ku mojemu zdziwieniu drzwi były otwarte, lecz nie zastałam nikogo w pomieszczeniu. Jakoś mnie to ucieszyło, bo nie miałam akurat ochoty się spowiadać.
Wyjęłam z walizki ręcznik, kosmetyki i luźne dresy, po czym wzięłam to wszystko do łazienki. Napuściłam wody do wanny i dodałam płynu czekoladowego.
Wiem, widać, że kocham czekoladę i wszystko z nią związane.
Moja kąpiel trwała jakieś dwie godziny.
Dwie godziny leżenia w wodzie i słuchania muzyki przez słuchawki. Wyszłam z wanny, wysuszyłam lekko ręcznikiem włosy i ubrałam przygotowany wcześniej zestaw - zwykły, biały t-shirt z napisem "NO BOYFRIEND NO PROBLEM" i czarne luźne dresy zwężone na nogawkach. Na stopy nałożyłam ciepłe skarpety, po czym wyszłam do pokoju. Nikogo nie było, na szczęście.
Wskoczyłam szybko do łóżka i oddałam się snom.
*Neymar's pov*
Siedziałem w swoim pokoju z Vanessą, Antonellą, Leo, Joe i Rafą.
Czekałem z niecierpliwością na choć jeden sms od Seleny.
Nic. Ostatnio napisała jakieś trzy godziny wcześniej, że jest okay. Strasznię się martwiłem.
Siedziałem na łóżku ze skrzyżowanymi nogami i twarzą zakrytą w dłoniach.
Od razu domyśliłem się, że chodzi o mój pocałunek z Bruną.
- W ogóle, kto powiedział tej szmacie, ze tu jestem?! - przerwałem nagle grobową ciszę.
Siostra spojrzała na mnie smutnym wzrokiem i szepnęła prawie niesłyszalne:
-Chciałabym wiedzieć.
Vanessa oznajmiła, że idzie do swojego pokoju po ciastka, bo jest głodna.
"One zawsze są głodne." - pomyślałem o siostrach.
Po jakiejś minucie do pokoju wparowała Vanessa.
- Przyszła, już śpi. - wypowiedziała zdyszana.
Momentalnie podniosłem się z miejsca. Poszedłem w kierunku ich pokoju, gdy na korytarzu zaczepiła mnie Bruna.
- Cześć kotku... Nie myślisz, że te nasze spotkania to... - nie zdążyła dokończyć, bo odepchnąłem ją na ścianę i wszedłem do pokoju Sel.
Spała słodko w swoim łóżku. Położyłem się koło niej i objąłem swoją ręką.
Wtuliła się we mnie, pewnie nieświadomie.
Po chwili byłem już krainie Morfeusza.
Obudziłem się przez hałas, który dobiegał z jakiegoś innego pokoju. Otwarłem oczy i rozejrzałem się.
Nie byłem już w pokoju hotelowym. Było to jakieś inne miejsce, które skądś kojarzyłem, ale nie wiedziałem, skąd.
Odwróciłem się na bok, gdzie ujrzałem brązowowłosą kobietę.
Ucieszyłem się i chciałem, bym zawsze budził się przy niej. Ona odwróciła się do mnie, a ja widząc twarz Bruny, nie Seleny, zmieniłem zdanie.
Przebudziłem się na moment w nocy i widząc słodko śpiącą Selenę, zasnąłem ponownie ciesząc się, że to był tylko durny sen.
Rano obudziły mnie promienie słońca, które przedzierały się przez zasłony. Podniosłem lekko głowę, by pocałować Selenę, lecz zamiast niej pocałowałem poduszkę. Zdziwiło mnie to, więc wstałem, by sprawdzić, gdzie jest.
Spojrzałem na godzinę w telefonie - 6.00.
Rafaella i Vanessa jeszcze spały, więc wyszedłem po cichu z pokoju, wcześniej ubierając się, by nie wyjść na hol w samych bokserkach.
Udałem się do pokoju, który dzieliłem z Joe.
Chwyciłem czyste rzeczy i powędrowałem z nimi do łazienki. Wziąłem kilku minutowy prysznic, po czym ubrałem się i szybko uczesałem.
Kiedy byłem w miarę ogarnięty postanowiłem poszukać Seleny.
Obszedłem chyba cały hotel, a zajęło mi to godzinę.
W końcu poddałem się i poszedłem do lobby, by się czegoś napić.
Zamówiłem pepsi i udałem się z nią na kanapę. Usiadłem obok jakiejś brunetki. Chowała swoją twarz w dłoniach, nie zauważyła mnie nawet.
Chwilę później podniosła na mnie wzrok, lecz po chwili z powrotem schowała swoje czerwone, opuchnięte od płaczu oczy.
Nieśmiało objąłem ją ręką, na co ona wyrwała się i pobiegła do swojego pokoju, a ja za nią.
Otwarłem drzwi, a moim oczom ukazały się Vanessa i Rafaella, które pocieszały Selenę.
Widząc mnie wyszły z pokoju. Usiadłem na łóżku koło dziewczyny.
- Przepraszam... - zacząłem.
Nie wiedziałem, jak poukładać słowa w zdania.
- Nie masz za co. - odpowiedziała ze łzami w oczach.
- Mam. Nie powinienem tego robić. - zganiłem się na głos.
- Nie jestem twoją dziewczyną, nie mam prawa zabronić ci się całować. - mówiła łamiącym się głosem.
Spojrzała na mnie smutnym wzrokiem czekając na jakiekolwiek słowo.
Schowałem twarz w dłoniach i odpowiedziałem:
- Jesteś dla mnie kimś więcej. Nie chcę cię stracić.
Myślałem, że mnie w tym momencie pocałuje, przytuli, powie, że "jest okay" oraz że mnie kocha. Tak się dzieje tylko w filmach.
Wstała i wyszła na balkon.
Nie patrzyłem na nią, nie mogłem.
Usłyszałem dźwięk naciskania zapalniczki, a po chwili poczułem dym.
- Ty palisz? - spytałem nie odrywając wzroku od podłogi, lecz nie uzyskałem odpowiedzi.
Wyszedłem do niej na balkon i usiadłem koło niej na płytkach opierając się o ścianę.
Po chwili brunetka zgasiła papierosa, po czym oparła głowę o moje ramię, jak to miała w zwyczaju.
Pojedyncza łza spłynęła po jej policzku, więc otarłem ją.
Siedzieliśmy w ciszy, co nam bardzo dobrze zrobiło.
Po jakimś czasie Selena podniosła swoją głowę i spojrzała na mnie smutnym wzrokiem.
- Przepraszam. - szepnęła łamiącym się głosem.
- Nie masz za co. To ja przepraszam. Bardzo. Kocham cię. - powiedziałem, po czym pocałowałem ją w czoło, na co brunetka uśmiechnęła się szczerze.
Odwzajemniłem jej uśmiech, wziąłem na kolana i zbliżyłem nasze twarze do siebie.
- Kocham cię najmocniej na świecie. Chciałbym spędzić z tobą resztę życia. - wyrzuciłem w końcu z siebie.
Powiedziałem to najsłodziej, jak umiałem, bo chciałem, żeby zapamiętała tę chwilę na zawsze. Selena uśmiechnęła się chyba najbardziej, jak się dało, po czym złączyła nasze usta w pocałunku.
Spojrzała na mnie nieśmiało i spytała cicho:
- Czy to znaczy, że my... No wiesz...
______________________________________________________________________
Okay, pytanie za 100 punktów: podoba Wam się, kiedy piszę z punktu widzenia Neya?
20 komentarzy - 10 rozdział

Aww *.* Jak słodko xd ale Bruna nie jest tam przypadkowo i dużo namiesza xd nie mg doczekać się nexta xd
OdpowiedzUsuńOj Bruna miesza ;\ Ale oni się kochają i będzie cudownie <3 ! Kolejny jak najszybciej ;)
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział <3<3<3<3<3<3 Bruna dużo tam namiesza napewno :) Czekam na next :*
OdpowiedzUsuńjaki słodki <3 pisz szybko kolejny :D
OdpowiedzUsuńMrr <3 Słodko,czekam na kolejny i zapraszam do siebie.
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejne! <3
OdpowiedzUsuńDajesz następny Aśka <3
OdpowiedzUsuńŚwietny!!
OdpowiedzUsuńMnie się bardzo podoba jak piszesz z perspektywy Neymara ;* + świetny rozdział, Asiu! ;*
OdpowiedzUsuńCzekam na następny :D
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejne
OdpowiedzUsuńBoski <3 Next :)
OdpowiedzUsuńCudo ♥
OdpowiedzUsuńWspaniały jak każdy czekam na nexta :D
OdpowiedzUsuńCudowny jak każdy ♥
OdpowiedzUsuńCzekam na next!
Tak, podoba się jak piszesz z punktu widzenia Neya ^^ nawet bardzo :D hyhyh kiedy next? ;/
OdpowiedzUsuńczekam
OdpowiedzUsuńkiedy będzie następny?
OdpowiedzUsuńCZekam na next :DDD
OdpowiedzUsuńnext :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
OdpowiedzUsuń<3
OdpowiedzUsuńŚwietny !! Ale się cieszę że Sel i Ney są razem ♡♥ czekam na next
OdpowiedzUsuńHej!
OdpowiedzUsuńFajne ;D Czekam na następny ;) Wpadnij do mnie jak chcesz;
http://wtajemniczenipoczatekkonca.blogspot.com/
Pozdrawiam,
Juliet
Boskie *o* czekam na next :)
OdpowiedzUsuńWohho! czekam na nast:) hmm..ciekawa jestem czy cos przerwie tą sielankę:)
OdpowiedzUsuńzycze weny i czekam na nast:)
buzi:*
lucyandneymar.blogspot.com
Cudowny rozdział i cudowne opowiadanie <3
OdpowiedzUsuńCzekam na następny.
Cudny ;*.Zapraszam do mnie - http://neymarowoo.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńKocham <3
OdpowiedzUsuń